Prezydencie, opamiętaj się!

Kiedy podczas uroczystości trzeciomajowych, prezydent Komorowski nie przywitał na Placu Zamkowym żadnego eminencji, arcybiskupa, księdza itp., pomyślałem sobie: „No! Idzie ku normalności!” Niestety nic głupszego nie mogłem sobie wymyśleć. Oto prezydent Rzeczypospolitej gościł dziś w Krakowie, aby wziąć udział w procesji ku czci św. Stanisława Kazimierczyka. Procesja ta i msza była przy okazji wyrażeniem dziękczynienia za beatyfikację Jana Pawła II.

Oto prezydent świeckiego państwa oficjalnie (państwowo) wyraża dziękczynienie. To już naprawdę przestaje być zabawne, a staje się chore. Komorowski, na miły bóg, nie jesteś klechą, ani innym kapłanem! Jesteś „cywilnym” urzędnikiem państwowym, i tym, co powinno Ci być wolno, to iść sobie z żoną prywatnie(!!!) do kościoła! Walczysz prezydencie razem ze swoją byłą partią z ciemnogrodem a sam ten ciemnogród czynisz!. Na kogo w tym kraju można liczyć, jeśli ludzie mieniący się postępowymi, nowoczesnymi, europejskimi i liberalnymi, uczestniczą, firmują swoimi nazwiskami i stanowiskami, kompletnie religijne (wyłącznie religijne), starodawne, prymitywne praktyki, w dodatku tylko jednego z wyznań.

Jeśli prezydent naszego kraju, bierze udział w uroczystościach upamiętniających św. Stanisława Kazimierczyka, to czy nie powinien sprawiedliwie brać udział w uroczystościach ku czci innych polskich świętych i błogosławionych. A jest tego więcej niż psów w moim mieście:  http://pl.wikipedia.org/wiki/Polscy_%C5%9Bwi%C4%99ci_i_b%C5%82ogos%C5%82awieni

Jak mają się czuć wyborcy, czczący np. św. Hilarego (tak,  tak, jest taki), wobec nieobecności prezydenta na uroczystościach ku czci, a obecności na uroczystościach ku czci innych? Że co, że Stanisław ważniejszy od Hilarego?

Komorowski, jest pan moim rezydentem, nie życzę sobie, żeby głowa mojego, świeckiego jak na razie państwa, robił z siebie cyrk i sługę Watykanu!!! Komorowski, nie robi pan mi łaski! Ja więc nie proszę, ja żądam: OPAMIĘTAJ SIĘ CZŁOWIEKU!

______________

A w Oleśnie na Opolszczyźnie, gminni radni zawiesili na ścianie sali obrad witraż Matki Boskiej Oleskiej, uchwałę o zawierzeniu Olesna Trójjedynemu Bogu i macierzyńskiej opiece Bogarodzicy Maryi, podpisaną przez gminnych radnych i akt zawierzenia Olesna Matce Boskiej Oleskiej. To kontynuacja. Oto bowiem 25 marca 2009 olescy radni jednogłośnie przegłosowali uchwałę, która zawierzyła „dalsze dzieje Olesna Trójjedynemu Bogu i macierzyńskiej trosce Bogarodzicy Maryi”.

Proszę, niech mnie ktoś uszczypnie, bo to się chyba nie dzieje naprawdę!

andy lighter

40 comments on “Prezydencie, opamiętaj się!

  1. JotKa pisze:

    „… No a poza tym, proszę pomyśleć: przez trzy dni dziennikarze telewizyjni na klęczkach sprawozdają uroczystości z Rzymu, PiS zaszczyca swoją obecnością uroczystości, na które papież sobie
    zasłużył, bigoteryjny prezydent konstytucyjnie neutralnego państwa wypycha spodnie od najlepszego garnituru – a tu bęc! Ząb mu wybili, jak w jakiej zadymie stadionowej…”

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/na_wariackich_papierach_wyspa_skarbow_193935.html

  2. Andy, a my temu prezydentowi pomogliśmy wygrać wybory, bo ten drugi był jeszcze gorszy. Ja sobie tłumaczyłem, że może wybieramy jednak męża stanu, a wybraliśmy jak zawsze.
    Pozdrawiam.

    • andy lighter pisze:

      Ja też tak sobie tłumaczyłem Dreptaku. Ręce opadają – wybraliśmy… bogota!

      Fajną stronkę zrobiłeś Dreptaku (z muzyczką Kartka) 🙂

  3. Astrid pisze:

    Mieszkamy w skansenie wyznaniowym, które szczątkowo próbuje udawać państwo świeckie. Nie ma co grymasić, iż byliśmy zmuszeni głosować na Komorowskiego, bo w przeciwnym przypadku mielibyśmy teraz w Pałacu Prezydenckim drugi ośrodek władzy. Ale by się działo..
    Zazdroszczę Czechom, że spokojnie sobie mieszkają w państwie laickim i nie tracą energii na jałowe spory światopoglądowe. Wyobrażam sobie co o nas myślą, gdy słyszą o „świętym” zębie.
    No cóż, charakter państwa jest taki, jacy dominują w nim obywatele.

  4. romskey pisze:

    W okresie przedwyborczym będzie tego więcej. Żałuję jedynie że prezydent nie cmokta w dłonie poszczególnych biskupów i nie obmywa im stóp. Czy bez wazeliny wobec kościoła nie da się wygrać wyborów w Polsce ? Chociaż nawet w PRL liczono się z tą siłą. Bideny kraj.

    • Astrid pisze:

      Uważam, że da się wygrać wybory trzymając dystans od KK, tylko politycy boją się eksperymentować.
      Wygrażający z ambony księżulo pewnie śni im się po nocach, ale chyba trochę przeceniają wpływ kazań na wiernych.

      • romskey pisze:

        A jak myślisz dałoby się wygrać ? (poważnie)

        • Astrid pisze:

          Jak się poważnie potraktuje wyborców, to uważam, że tak.

          P.S. Co porabiasz, Romsiu?

          • romskey pisze:

            Wątek piszę;)

            • andy lighter pisze:

              Napisałeś Rom:
              > Żałuję jedynie że prezydent nie cmokta w dłonie poszczególnych biskupów i nie obmywa im stóp<

              Romskey, a może to jest tylko kwestia czasu?
              A tak poważnie: nie wiem czy da się wygrać wybory bez wazeliny. Jak wszyscy widzimy, mają (niestety) mocną pozycję). No i wbrew prawu (równiez swojemu – kościelnemu) zajmują się agitacją polityczną.

              Pozdro 🙂

  5. Piotr Opolski pisze:

    Wiesz – Andy, że nie jestem zwolennikiem tzw. pasibrzuchów ale tez nie jestem antyklerykalny. Próbuje sobie pewne zjawiska tłumaczyć i znaleźć złoty środek. W mojej ocenie Andrzeju przewaliłeś. Wiemy że historia Polski jest związana z historia kościoła i odwrotnie. Nie byłbym tak krytyczny w ocenie Prezydenta tymbardziej, że sam podajesz przykład 3-Maja jako świeta świeckiego. Unikam sytuacji odbijania sie od ściany do ściany.
    Pozdrawiam

    • andy lighter pisze:

      A ja jestem antyklerykałem Piotrze. Bardzo usilnie nad tym pracowali i pracują, zebym był.
      Piotrze, może już czas zostawić historię… historii? I żyć tu i teraz, w „nowoczesnej Europie. Stał się cud , bo święto 3 maja, jako w moim pojęciu święto świeckie (chociaz jest tez świętem kościelnym jakimś (Matki Boskiej Królowej Polski, obyło się bez klechów. Ale jakim świętem Piotrze jest np. 11 listopada? Widziałeś kiedyś (w ostatnich 20. latach to święto bez klechów? Ja sobie nie przypominam.
      Nie chodzi o odbijanie się między ścianami. Ale gołym okiem widać, że nasz prezydent jest… ustawiony „niżej” od „ich eminencji”.

      Hej 🙂

    • Astrid pisze:

      Jestem zdania, że Andy i tak dość oględnie opisuje to, co się dzieje w Polsce w związku z bezpardonowym zawłaszczaniem przez KK przestrzeni publicznej i narzucaniem wszystkim swoich nauk. O jakim antyklerykalizmie tu mowa, kiedy ta część narodu, która pragnie konstytucyjnej świeckości państwa została całkowicie zepchnięta do defensywy? Pozostała tylko emigracja.
      A co do historii Polski i kościoła…
      Czyż to nie katolicki kościół przyczynił się do rozbiorów Polski?
      Papież Pius VI w 1792 dał Rosji zgodę do wojny z Polską i jej rozbioru.
      Papież Grzegorz XVI w jednej z encyklik z 1832 potępił polskie powstanie, usprawiedliwiał jego brutalne stłumienie przez cara i żądał
      posłuszeństwa i współpracy polskich katolików z Rosją.
      Nie czarujmy się, gdyby nie KK to Polska cywilizacyjnie byłaby do przodu o wiele lat.

      • andy lighter pisze:

        Jeśli chodzi o historię, Polskę i KK, napisałem kiedyś artykuł na ten temat, przy okazji roszczeń KK do „zabranego mienia”:
        http://www.eioba.pl/a/2ujc/zlodziejskie-mienie-kosciola

        • Astrid pisze:

          Ojej, Andy, to ile masz w końcu tych blogów? 🙂

          Hej 😀

          • andy lighter pisze:

            Astrid,
            ten link nie jest z blogu. To serwis Dziennikarstwa Obywatelskiego: Eioba.pl. Piszę tez na Interia 360.
            A blogi mam dwa: ten i drugi: „My soul”. Ten, na którym jesteśmy to „komentarz polityczny” i nie tylko, równiez społeczny. „My soul”, to moja dusza, założyłem kilkanaście dni temu. Miałem kiedyś blog na Blox.pl, ale ten blog jest przeniesieniem tamtego na platformę WordPressa (nawet tytuł ten sam). W blox’ie juz nie piszę.

            Pozdrawiam Astrid 🙂

            P.S.Może wydaje Ci się to dużo, ale lubię pisać. Myślę (przepraszam – nieskromnie), że mam coś do powiedzenia i wyrażam nadzieję, ze ktoś się ze mną zgadza. Wbrew pozorom to ważne, człowiek ma poczucie, że „nie jest durniem”, chociaż wielu wokół tak uważa (np. „moherowi sąsiedzi”, czy „ciemny lud” z miasta, który jest, niestety dość liczny).

  6. maxi pisze:

    Popieram Twój apel Andy, a także podpisuję się pod opinią Astrid.
    Kondycja duchowa owieczek KK jest w fatalnym stanie, a pasibrzuchy dbają wyłącznie o własny interes.

    • andy lighter pisze:

      Dokładnie tak. Ale jestem sceptyczny, czy może się to zmienić w najbliższym czasie. Skoro wszystkie ugrupowania polityczne (SLD też, nie czarujmy się, po wyborach kwestia KK u nich zacichnie – zawsze tak z nimi było), mizdrzą się do hierarchów, nie ma widoków na zmiany.
      Hej Maxi 🙂

  7. maxi pisze:

    Róbmy swoje – to jedyne wyjście z sytuacji. Tylko to co wartościowe i autentyczne ma szansę przetrwać.
    Myślenie nie boli, ale niektórzy nie mają odwagi, by się o tym osobiście przekonać 😉

    Pozdrawiam 🙂

    • Astrid pisze:

      Maxi, w tym właśnie problem, że my próbujemy robić swoje, a tu przyjdzie jakiś półgłówek i wszystko nam rozkopie. Ile można od nowa zaczynać?
      U Romskey’a sobie dworuję o podziale Polski wzdłuż linii Wisły, ale w głębi mojej duszy nie do końca to jest żart…

      • andy lighter pisze:

        Zdecydowanie to nie żart Astrid. Najgorsze jest to, że ten podział nie ogranicza się do linii Wisły. Wokół nas jest naprawdę dużo „tej innej Polski”. Kiedy słucham ludzi w sklepie, autobusie czy na targowisku, ogarnia mnie przerażenie. To potężna masa, a więc i siła.

        • Astrid pisze:

          Andy, toteż niestety ten ewentualny podział kraju, aby miał sens, musiałby być powiązany z wędrówką ludów.

      • maxi pisze:

        Astrid chodziło mi o to, aby każdy robił to co do niego należy jak najlepiej, a nie specjalizował się w tym, do czego nie ma kompetencji.
        A więc szewc niech naprawia buty, lekarz leczy, ksiądz ewangelizuje itp. itd.
        W sytuacji kiedy każdy zajmuje się nie tym co powinien, to nie ma winnych sytuacji kryzysu. Np. nie ma odpowiedzialnych za dno moralne kiboli, którzy ostatnio nagminnie reprezentują kościół bo kler buduje, zbiera kasę, politykuje i coś tam, coś tam…
        Im więcej będzie zdeterminowanych, by powiedzieć dość, to nie będą mieli kogo skubać.

        Wierzę, że Ten który patrzy na to wszystko z góry ma wystarczająco dobry pomysł na to, jak sprzątnąć tą stjnię Augiasza i jak się rozprawić z obłudnikami.

        PS. W czasach komuny jeszcze trudniej było uwierzyć, że to runie, a jednak…
        A kościół nie był wtedy tak rozpasany.

  8. Tetryk56 pisze:

    P. Przez kogo upadł Związek Radziecki ?
    O. Przez cara!
    P. A co car miał wspólnego z jego upadkiem?
    O. Drań zostawił zapasy tylko na 60 lat!

    „Komuna” (wolę termin „realny socjalizm”) robiła pod siebie przez długie lata, aż się wreszcie na tym poślizgnęła. Teraz KK przejął pałeczkę, i zadufany w sobie robi co może, żeby akceptowali go tylko najciemniejsi. I tez się wyślizga…

Możliwość komentowania jest wyłączona.