Kościół w Polsce jest skromny i pokorny

Może w Kościele są księża, którzy mają luksusy, ale większość z nas żyje skromnie i pokornie – stwierdza kardynał Gulbinowicz, oceniając „zamożność” naszych duchownych. Dążenie papieża Franciszka do odbizancyjnienia Kościoła, nie powinno więc dla polskich duchownych większym problemem.

Kadzenie hierarchów i funkcjonariuszy Kościoła woła doprawdy o pomstę do nieba. Kardynał naprawdę nie ma chyba pojęcia na jakim świecie żyje, albo „pali głupa”. I nic tu nie tłumaczą jego słowa o tym, jak to potrafił przeżyć za 200 złotych cały miesiąc. Bo ja potrafiłem przeżyć za stówę. Jeść dała matka, spanie też, ubranie kupiła, bo przecież synek musi mieć co ubrać, jeszcze na piwo dała, jak ładnie poprosiłem. Ciekawy jestem, gdyby zabrać kardynałowi jego wikt i opierunek, czy przeżył by za 1000 złotych? Oczywistym jest więc, że te całe 200 złotych to zwykły kit i kłamstwo. No, może… mijanie się z prawdą. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie: może w Kościele są księża żyjący skromnie i pokornie, ale większośc ma luksusy. Oczywieście większe lub mniejsze, ale ma.

Tygodnik „Wprost” znów przeprowadza „bezpardonowy atak na Kościół Katolicki” odsłaniając inne niż nadużywanie alkoholu oblicze abpa Głodzia. Oblicze jak ulał „pasujące” do gulbinowiczowej skromności polskich duchownych Kościoła Katolickiego. Ot dochody „prywatne” abpa Głodzia wynoszą 14,5 tys. złotych co miesiąc. Z tymi dochodami abpa Głodzia to w ogóle ciekawa sytuacja jest.

Otóż Głódź otrzymuje 10 tys. emerytury wojskowej – generalskiej i 4,5 tys. wynagrodzenia kościelnego. Kościelna pensja mnie nie obchodzi, ale generalska emerytura…, jak najbardziej.

Abp Głódź, odbył dwuletnią służbę zasadniczą jeszcze jako kleryk w latach sześćdziesiątych. Na początku 1991. został mianowany przez papieża biskupem polowym Wojska Polskiego. Dwa miesiące później został generałem brygady! Niech tam, wkurzają mnie takie „szybkie” awanse, ale nie mój cyrk, nie moje małpy. Inną kwestią jest wysokość generalskie emerytury. W wojsku, po odsłużeniu nieprzerwanie 15. lat, można otrzymać emeryturę w wysokości 40 % ostatniej wojskowej pensji. Tymczasem gen. Głódź odsłużył 13 lat i otrzymał 75 %. Z tego co wiem, pełna emerytura (75 %) przysługuje w wojsku po odsłużeniu 30 lat. Mniemam, że w związku z tym, abp Głódź otrzymał emeryturę specjalną. Nasze rządy lubią przyznawać emerytury i renty specjalne ludziom, którzy w żaden sposób na uczciwą emeryturę czy rentę nie zapracowali.

Mamy więc wyjaśnioną sprawę „skąd abp” bierze pieniądze na alkohol. Nie okrada wiernych – państwo robi to za niego. Innym objawem skromności i pokory naszego kleru są samochody i nieruchomości będące w jego dyspozycji. Nie, nie w posiadaniu, bo przecież dr dyr. Rydzyk, czy abp Gódź nic własnego nie mają. Czy owo skromne życie dotyczy użytkowników Maybachów za 2 mln złotych, Lexusów, Mercedesów i innych luksusowych samochodów za pół miliona i więcej?

Czy nie będzie problemem odbizancyjnienie Kościoła w Polsce, a szczególnie np. skromnienie liturgicznych szat duchownych? Rzecz jasna złota w przybytkach Pana Boga nie ubędzie, bo to znów, własność całego kościoła, a nie Kościoła.

I jeszcze o pokorze naszego Kościoła.

Chciałabym wszystkim przypomnieć, że Jezus wjeżdża dzisiaj do kieleckiego Jeruzalem i proponuje bezpośrednio obywatelom: nie kradnij, nie zabijaj, czcij ojca i matkę, bądź uczciwy – pouczał wiernych bp Kazimierz Ryczan, podczas mszy otwierającej zjazd Solidarności w Kielcach.

bp Kazimierz Ryczan. Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

bp Kazimierz Ryczan. Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

Warto by było zapytać biskupa Ryczana czy nie było na mszy Tadeusza Rydzyka, ubogiego i skromnego zakonnika z Torunia. Jak bowiem powszechnie wiadomo, nikt w Polsce tak wspaniale nie czci swojej matki, nie brzydzi się kradzieżą i oszustwem jak ów zakonnik.  Dobrze by bowiem było nie tylko mówić o cnotach, ale i pokazywać przykłady. Najlepiej z własnego podwórka.

Otwórzmy bramy miasta Chrystusowi, wtedy u nas będą bezpieczni dzieci, starsi. To hasło brzmi jak Himalaje hipokryzji, kiedy w naturalnej, boskiej przystani dobra i bezpieczeństwa, właśnie dzieci narażone są na molestowanie, a starsi na zupełny brak empatii. O pokorze zaś bpa Ryczana mogą świadczyć słowa o naszej polityce: polscy lewacy wypożyczają naganiaczy, by kompromitowali krzyż. Trzeba być wyjątkowo butnym i bezczelnym, aby tak określać tych, którzy mają inne poglądy niż nasi duchowni katoliccy.

Nikt, bardziej niż sam kler, biskupi i hierarchowie Kościoła Katolickiego nie kompromituje „krzyża”.

andy lighter