Pojawia się i znika – trotyl w samolocie

A właściwie w samolotach. Prokuratura oświadczyła, że w ciałach ofiar katastrofy smoleńskiej nie wykryto śladów obecności materiałów wybuchowych. Ale niedługo potem dowiadujemy się, że ślady materiałów wysokoenergetycznych wykryto w tupolewie o numerze bocznym 102.

No, to się porobiło. Czekamy, może ktoś w Rzepie napisze o trotylu i nitroglicerynie? Chociaż wiadomo, że oba tupolewy używało wojsko, ja spokojnie czekam na konferencję Antoniego Macierewicza. Nawet wiem, jaką informację usłyszę:

Otóż oczywistą oczywistością jest, że zamachowcy nie wiedzieli wcześniej, którym Tupolewem poleci do Katynia prezydent Lech Kaczyński. Dlatego umieścili oni trotyl z nitrogliceryną w obydwu samolotach! Po wszystkim, po cichu usunęli trotyl z samolotu 102. Ot i cała tajemnica.

A że prokuratura twierdzi, że nie było trotylu? Przecież cały PiS, czyli Naród, z prezesem Kaczyńskim na czele wie, że prokuratura kłamie.

andy lighter